wtorek, 4 października 2016

Osłonka na doniczkę

Osłonka na doniczkę



Zrobiłam kiedyś poszewki na poduszki z zpagetti i zostało mi jeszcze trochę przędzy. Zastanawiałam się co mogłabym z niej zrobić.
Na początku wykonałam podkładkę na stół, ale nie byłam z niej zadowolona. Potem zaczęłam robić porządek z kwiatami i odkryłam, że jedna doniczka jest ponura. A przecież mam zamiar oddać ten kwiat w prezencie. Przesadzanie nie wchodziło w grę, ponieważ aloes został już przesadzony na wiosnę i następne prace ogrodnicze przy nim, planowane są za rok.








 Przez myśl przeszło mi zrobienie koszyka wiklinowego, aby pasował do drugiego aloesu. Pomysł jednak zmarł w zarodku, gdyż nigdy nie robiłam nic z wikliny i musiałabym poświęcić wiele czasu, aby to zrobić. Ja jednak wolę szybsze rozwiązania ;)















Chwyciłam za szydełko i w "piorunującym tempie" powstała osłonka. Mimo, że jest zrobiona z jednego z najprostszych ściegów - półsłupków, to i tak prezentuje się dobrze.









A Wy co myślicie o takim wykorzystaniu zpagetti? ;)

7 komentarzy:

  1. Ja dopiero zaczynam moją przygodę z zapagetti, ale Twoja osłonka bardzo mi się podoba. Aloes pięknie się teraz prezentuje :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie robiłam. Osłonka jest śliczna..Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie robiłam. Osłonka jest śliczna..Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłowe:) Ja też zastanawiam się co zrobić z tej włóczki i już mam jakiś plan:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super i jeszcze do tego mój ulubiony aloes :)

    OdpowiedzUsuń